- Kategorie:
- 100-150 km.20
- 150-200 km.5
- 70-100 km.55
- MK.13
- Pieszym szlakiem.45
- Ślad GPS.100
- VP.10
- WPKiW.184
Cisza przed burzą. Leśno asfaltowa pętla, przez DP61.
Temp start 12, powrót 10 stopni.
Wbrew wcześniejszym prognozom, sobota wyszła w miarę pogodnie. Niby nie zimno, bo kilkanaście stopni, ale nie chciało mi się. Od rana skutecznie zniechęcał zimny wiatr, zresztą nie miałem pomysłu gdzie miałbym jechać. Potem, Formuła 1, którą nie zawsze oglądam; jednak dziś były kwalifikacje w Monte Carlo, gdzie zawsze jest ciekawie.
Ostatecznie przed wieczorem patrzę na numeryczną i postanawiać wykorzystać ostatni moment na jazdę.
Dla niewtajemniczonych, porwisty wiatr i olbrzymie opady, co najmniej przez kilka dni.
Jadę najpierw przez WPKiW, gdzie dziś odbywała się 120 wiosenna wystawa kwiatów i ogrodów. Potem chodnikiem wzdłuż ul. Bocheńskiego i w las za A4ką.
Okoliczny las poznałem zwiedzając zielony szlak pieszy, jednak dopiero dziś, poznaję całą drogę pożarową nr 61. Trochę wymagające ścieżki [często kamieniste i pagórkowate], ale dające wiele frajdy. Następnie z ul. Gościnnej, w drogę wzdłuż torów kolejowych. Fajnie się jechało [dobre tereny do jazdy], jednak przeraża ilość śmieci, wersalek itp jakie ludzie w okolicy powyrzucali.
Następnie mostkiem, przez Kłodnicę i ścieżkę przyrodniczą. Z kolei na ul. Panewnickiej wypatrzyłem, na oko 20 zakonnic.
Kieruję się (obok Kliniki) na kolejny fragment leśny [okolicę poznałem zwiedzając rowerem niemal wszystkie szlaki piesze, rok temu; od tamtej pory mam wrażenie, że znacznie poprawiono oznakowanie szlaków rowerowych]. Jadę czarnym rowerowym, a potem nad Lotnisko Muchowiec. Jechało tam 2ch rowerzystów, jeden na kolarce, drugi rowerem górskim, bardzo miło, nieformalnie, się z nimi pościgałem, aż pod stawy. Potem nad najmniejszym stawem "Trzech Stawów", gdzie było błotko, a ze stawu uszła woda :)
Powrót przez Centrum Katowic i obok Silesia City Center.
Da się odczuć wzmagający się wiatr. Robię jeszcze 2 pętle w WPKiW i powrót do domu, przed 21wszą.
Ł1:115,6 km. [1546]
Temperatura:11.0 HR max:175 ( 89%) HR avg:146 ( 74%) Kalorie: 2959 (kcal)
Wbrew wcześniejszym prognozom, sobota wyszła w miarę pogodnie. Niby nie zimno, bo kilkanaście stopni, ale nie chciało mi się. Od rana skutecznie zniechęcał zimny wiatr, zresztą nie miałem pomysłu gdzie miałbym jechać. Potem, Formuła 1, którą nie zawsze oglądam; jednak dziś były kwalifikacje w Monte Carlo, gdzie zawsze jest ciekawie.
Ostatecznie przed wieczorem patrzę na numeryczną i postanawiać wykorzystać ostatni moment na jazdę.
Dla niewtajemniczonych, porwisty wiatr i olbrzymie opady, co najmniej przez kilka dni.
Jadę najpierw przez WPKiW, gdzie dziś odbywała się 120 wiosenna wystawa kwiatów i ogrodów. Potem chodnikiem wzdłuż ul. Bocheńskiego i w las za A4ką.
Okoliczny las poznałem zwiedzając zielony szlak pieszy, jednak dopiero dziś, poznaję całą drogę pożarową nr 61. Trochę wymagające ścieżki [często kamieniste i pagórkowate], ale dające wiele frajdy. Następnie z ul. Gościnnej, w drogę wzdłuż torów kolejowych. Fajnie się jechało [dobre tereny do jazdy], jednak przeraża ilość śmieci, wersalek itp jakie ludzie w okolicy powyrzucali.
Następnie mostkiem, przez Kłodnicę i ścieżkę przyrodniczą. Z kolei na ul. Panewnickiej wypatrzyłem, na oko 20 zakonnic.
Kieruję się (obok Kliniki) na kolejny fragment leśny [okolicę poznałem zwiedzając rowerem niemal wszystkie szlaki piesze, rok temu; od tamtej pory mam wrażenie, że znacznie poprawiono oznakowanie szlaków rowerowych]. Jadę czarnym rowerowym, a potem nad Lotnisko Muchowiec. Jechało tam 2ch rowerzystów, jeden na kolarce, drugi rowerem górskim, bardzo miło, nieformalnie, się z nimi pościgałem, aż pod stawy. Potem nad najmniejszym stawem "Trzech Stawów", gdzie było błotko, a ze stawu uszła woda :)
Powrót przez Centrum Katowic i obok Silesia City Center.
Da się odczuć wzmagający się wiatr. Robię jeszcze 2 pętle w WPKiW i powrót do domu, przed 21wszą.
Ł1:115,6 km. [1546]
Dane wycieczki:
65.50 km (16.00 km teren), czas: 03:05 h, avg:21.24 km/h,
prędkość maks: 45.30 km/hTemperatura:11.0 HR max:175 ( 89%) HR avg:146 ( 74%) Kalorie: 2959 (kcal)
K o m e n t a r z e
Kurka chociaż Ty wykorzystałeś pozytywnie sobotę, ja niestety musiałem iść do pracy :(. co do imprez jak Elektornoc to następnym razem jak coś będę wiedział dam znać
Roadrunner1984 - 18:22 niedziela, 16 maja 2010 | linkuj
Dzis to chyba tylko worki w butach zeby miec sucho ... Nieublagane sa prognozy :(
woodu16 - 18:01 niedziela, 16 maja 2010 | linkuj
Miałem chęć pojeździć po tym zielonym, ale buty mi przemakają w stosunku do reszty stroju:)
kundello21 - 12:38 niedziela, 16 maja 2010 | linkuj
Komentuj