- Kategorie:
- 100-150 km.20
- 150-200 km.5
- 70-100 km.55
- MK.13
- Pieszym szlakiem.45
- Ślad GPS.100
- VP.10
- WPKiW.184
Katowice, lasy i hałda nocą. Powrót bez lampy.
Dziś po zrobieniu około 1435km na jednym łańcuchu, założyłem drugi. Zamierzam jeździć na dwa łańcuchy. Na starym napędzie jeździłem na trzech i przemieniałem je znacznie częściej. Zobaczymy ile tym razem napęd pociągnie.
Dziś temp start 19, powrót 12 stopni. Kierunek Katowice.
Zatrzymuję się przy dwóch, połączonych ze sobą u podstawy wieżowcach Stalexportu.

Liczą one po 99 metrów i zostały ukończone w 1981 i 1982 roku.
W momencie wybudowania były najwyższymi wieżowcami wybudowanymi w Polsce poza Warszawą. Obecnie są drugimi co do wysokości w Katowicach.
Niedaleko w Centrum, jest jeszcze jeden niezwykły budynek, tzw. Drapacz Chmur.
W momencie powstania był niezwykle zaawansowaną konstrukcją. A to dlatego, że powstał w latach 1929-1934. Liczy sobie 66 metrów wysokości.
Podczas II Wojny Światowej należał do główniejszych punktów obrony miasta.
Harcerze pełnili tam służbę na posterunkach obserwacyjno - meldunkowych i na czas załączono syreny alarmowe, ostrzegające przed nalotem.
Dalsza jazda to las. Mijam wieżę wodną w Giszowcu.

Robi się coraz ciemniej, ale mam na dziś jeszcze jeden cel.
GPS prowadzi po niesamowitych skrótach.
Jadę szybko, chce zobaczyć hałdę, położoną w środku lasu.
Jestem już blisko, nic nie widać. Zawracać także się już nie opłaca. No cóż trzeba brnąć przed siebie.

Niby już blisko, ale droga to duży ślimak. Nie zawsze da się jechać, trzeba pieszo.

Gwiazdy i coraz to lepsze widoki.

To już 21:30, ale cel osiągnięty. Warto było. Szkoda tylko że nie umiem robić nocnych fotek.

Na moje nieszczęście pada mi aku w przedniej lampie, a zapasowy został w domu :(
Do domu 20 kilka kilometrów. Jadę bez lampy, trudno, z tyłu mnie widać.
Przemyślana trasa pozwala mi bezpiecznie wrócić. Minęły mnie także trzy radiowozy, które nie zatrzymały mnie do kontroli. I dobrze :)
W domu po 23ej.
Ł2b:
Temperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Dziś temp start 19, powrót 12 stopni. Kierunek Katowice.
Zatrzymuję się przy dwóch, połączonych ze sobą u podstawy wieżowcach Stalexportu.

Liczą one po 99 metrów i zostały ukończone w 1981 i 1982 roku.
W momencie wybudowania były najwyższymi wieżowcami wybudowanymi w Polsce poza Warszawą. Obecnie są drugimi co do wysokości w Katowicach.
Niedaleko w Centrum, jest jeszcze jeden niezwykły budynek, tzw. Drapacz Chmur.

W momencie powstania był niezwykle zaawansowaną konstrukcją. A to dlatego, że powstał w latach 1929-1934. Liczy sobie 66 metrów wysokości.
Podczas II Wojny Światowej należał do główniejszych punktów obrony miasta.
Harcerze pełnili tam służbę na posterunkach obserwacyjno - meldunkowych i na czas załączono syreny alarmowe, ostrzegające przed nalotem.
Dalsza jazda to las. Mijam wieżę wodną w Giszowcu.

Robi się coraz ciemniej, ale mam na dziś jeszcze jeden cel.
GPS prowadzi po niesamowitych skrótach.

Jadę szybko, chce zobaczyć hałdę, położoną w środku lasu.

Jestem już blisko, nic nie widać. Zawracać także się już nie opłaca. No cóż trzeba brnąć przed siebie.

Niby już blisko, ale droga to duży ślimak. Nie zawsze da się jechać, trzeba pieszo.

Gwiazdy i coraz to lepsze widoki.

To już 21:30, ale cel osiągnięty. Warto było. Szkoda tylko że nie umiem robić nocnych fotek.

Na moje nieszczęście pada mi aku w przedniej lampie, a zapasowy został w domu :(
Do domu 20 kilka kilometrów. Jadę bez lampy, trudno, z tyłu mnie widać.
Przemyślana trasa pozwala mi bezpiecznie wrócić. Minęły mnie także trzy radiowozy, które nie zatrzymały mnie do kontroli. I dobrze :)
W domu po 23ej.
Ł2b:
Dane wycieczki:
66.80 km (15.70 km teren), czas: 03:41 h, avg:18.14 km/h,
prędkość maks: 46.18 km/hTemperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Bytom, Rogoźnik, Mierzęcice
Sobota, 7 maja 2011 | dodano: 10.05.2011Kategoria 70-100 km
Temp start 20, powrót 14 stopni.
Planowałem jazdę po lasach w okolicy Pyrzowic, tymczasem wpadłem na Centrum miasta i zaczęło się zwiedzanie.
Najpierw od wzgórza św. Małgorzaty. Od połowy XI wieku znajdował się tutaj gród bytomski, zniszczony prawdopodobnie przez Mongołów w 1241 roku.

Było to naturalne wzniesienie o dużym znaczeniu militarnym, z jednej strony chronione przez opływającą je rzekę Bytomkę, z pozostałych przez podmokłe łąki stanowiło ważny punkt strategiczny na szlaku handlowym z Wrocławia do Krakowa.
Obecny tam, już czwarty, kościół św. Małgorzaty wybudowany został w 1881 roku w stylu neogotyckim.

Oprócz kościoła i cmentarza na wzgórzu znajduje się także dom zakonny Werbistów mieszczący się tam od roku 1940r.
Zaledwie kilkadziesiąt metrów stąd znajduje się wspaniale zdobiony komin.
Prawdopodobnie jest to pozostałość po oczyszczalni ścieków i spalarni śmieci w Bytomiu.
Zwiedzam dalej Szombierki. Na mapie GPS jest biała plama, jednak droga gruntowa prowadzi obok Szybu Krystyna.

Docieram pod budowane na terenach pokopalnianych pole golfowe.
To dopiero kilkanaście kilometrów jazdy. Trochę mi się już nie chce, ale jadę w kierunku Pyrzowic.
W Rogoźniku mijam spore ruiny.

Zawsze widziałem je z drogi, dziś przyjrzałem się im dokładniej.
W dalszej drodze wymęczył mnie maksymalnie wiatr. Nawet z górki jechało się z grymasem na twarzy.
W końcu i trochę lasu i lotnisko.

Powrót przez Brynicę i Świerklaniec.
Ł2a:
Temperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Planowałem jazdę po lasach w okolicy Pyrzowic, tymczasem wpadłem na Centrum miasta i zaczęło się zwiedzanie.
Najpierw od wzgórza św. Małgorzaty. Od połowy XI wieku znajdował się tutaj gród bytomski, zniszczony prawdopodobnie przez Mongołów w 1241 roku.

Było to naturalne wzniesienie o dużym znaczeniu militarnym, z jednej strony chronione przez opływającą je rzekę Bytomkę, z pozostałych przez podmokłe łąki stanowiło ważny punkt strategiczny na szlaku handlowym z Wrocławia do Krakowa.
Obecny tam, już czwarty, kościół św. Małgorzaty wybudowany został w 1881 roku w stylu neogotyckim.

Oprócz kościoła i cmentarza na wzgórzu znajduje się także dom zakonny Werbistów mieszczący się tam od roku 1940r.
Zaledwie kilkadziesiąt metrów stąd znajduje się wspaniale zdobiony komin.

Prawdopodobnie jest to pozostałość po oczyszczalni ścieków i spalarni śmieci w Bytomiu.
Zwiedzam dalej Szombierki. Na mapie GPS jest biała plama, jednak droga gruntowa prowadzi obok Szybu Krystyna.

Docieram pod budowane na terenach pokopalnianych pole golfowe.

To dopiero kilkanaście kilometrów jazdy. Trochę mi się już nie chce, ale jadę w kierunku Pyrzowic.
W Rogoźniku mijam spore ruiny.

Zawsze widziałem je z drogi, dziś przyjrzałem się im dokładniej.

W dalszej drodze wymęczył mnie maksymalnie wiatr. Nawet z górki jechało się z grymasem na twarzy.
W końcu i trochę lasu i lotnisko.

Powrót przez Brynicę i Świerklaniec.
Ł2a:
Dane wycieczki:
82.70 km (15.50 km teren), czas: 04:39 h, avg:17.78 km/h,
prędkość maks: 47.10 km/hTemperatura:18.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Siemianowice, Chorzów, Świętochłowice, Ruda - pętla. Tor off road po raz drugi
Czwartek, 5 maja 2011 | dodano: 06.05.2011Kategoria Ślad GPS
Dziś wyszła pętla po kilku okolicznych miastach.
Najpierw eksploruję pewien schron bojowy w Siemianowicach Śl.
Gdy z niego wychodzę nadlatuje samolot. Czułem się jakby to było Luftwaffe.

W Chorzowie zatrzymuję się przy stacji PKP Chorzów Stary. Miejsce umiera.

Dworzec wybudowany bodajże w 1868 r. jest zamknięty, choć przy stacji podobno zatrzymują się pociągi.
W Świętochłowicach ponownie jak wczoraj, odwiedzam tor off-roadowy.

Kieruję się na Rudę Śląską, skąd obserwuję widok na dwa symbole Bytomia..jpg)
Po lewej Elektrociepłownia Szombierki, po prawej Szyb Krystyna.
Na koniec pochwalę się zdobyczą.

Ł2a:
Temperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Najpierw eksploruję pewien schron bojowy w Siemianowicach Śl.
Gdy z niego wychodzę nadlatuje samolot. Czułem się jakby to było Luftwaffe.

W Chorzowie zatrzymuję się przy stacji PKP Chorzów Stary. Miejsce umiera.

Dworzec wybudowany bodajże w 1868 r. jest zamknięty, choć przy stacji podobno zatrzymują się pociągi.
W Świętochłowicach ponownie jak wczoraj, odwiedzam tor off-roadowy.


Kieruję się na Rudę Śląską, skąd obserwuję widok na dwa symbole Bytomia.
.jpg)
Po lewej Elektrociepłownia Szombierki, po prawej Szyb Krystyna.
Na koniec pochwalę się zdobyczą.

Ł2a:
Dane wycieczki:
32.30 km (7.50 km teren), czas: 01:44 h, avg:18.63 km/h,
prędkość maks: 45.30 km/hTemperatura:9.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Chropaczów i okolice. Tor off-roadowy.
Środa, 4 maja 2011 | dodano: 05.05.2011
Dziś Świętochłowice. Przyznam się od razu, kierunek przeze mnie zaniedbany, bo na Lipiny czy Chropaczów nie wiedzieć czemu, jakoś mnie wcześniej nie ciągnęło.
Odkrywam najpierw Pomnik, poświęcony poległym bohaterom Powstań Śląskich.

Moment jak najbardziej odpowiedni, gdyż 03.05.2011r. wypadała 90ta Rocznica wybuchu III Powstania Śląskiego.
Niedaleko stąd widzę już cel mojej wycieczki.
Z tego co wyczytałem znajduje się tutaj AJSKA tor motocrossowy.
I faktycznie tak jak w bytomskich Dolomitach można liczyć na błoto.

Poniżej wyrobisko

I kilka innych zdjęć z okolicy:


Poniżej pokopalniany staw, obfity w ryby.

Wracam przez Rudę Śląską - Orzegów.
Teoretycznie niewielki dystans, ale jazda dziś była przednia.
Ł2a:
Temperatura:9.7 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Odkrywam najpierw Pomnik, poświęcony poległym bohaterom Powstań Śląskich.

Moment jak najbardziej odpowiedni, gdyż 03.05.2011r. wypadała 90ta Rocznica wybuchu III Powstania Śląskiego.
Niedaleko stąd widzę już cel mojej wycieczki.

Z tego co wyczytałem znajduje się tutaj AJSKA tor motocrossowy.
I faktycznie tak jak w bytomskich Dolomitach można liczyć na błoto.

Poniżej wyrobisko

I kilka innych zdjęć z okolicy:


Poniżej pokopalniany staw, obfity w ryby.

Wracam przez Rudę Śląską - Orzegów.
Teoretycznie niewielki dystans, ale jazda dziś była przednia.
Ł2a:
Dane wycieczki:
24.00 km (9.50 km teren), czas: 01:32 h, avg:15.65 km/h,
prędkość maks: 44.80 km/hTemperatura:9.7 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Nocna jazda i 37 km jak złoto.
Poniedziałek, 2 maja 2011 | dodano: 03.05.2011
Dopiero w nocy znalazłem dziś chwilę na rower. Biorąc pod uwagę, że cały następny dzień leje i przestać nie może, to ta nocna jazda była dla mnie jak złoto.
Tym razem była to jazda bez aparatu. Zimno. Ruszałem przy 6 stopniach na plusie, w Tarnowskich Górach temperatura spadła do 4ech. Brr.
W domu 30 min przed północą.
P.S. Przejechane 20202 km, fajny zlepek cyferek.
Ł2a:
Temperatura:5.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Tym razem była to jazda bez aparatu. Zimno. Ruszałem przy 6 stopniach na plusie, w Tarnowskich Górach temperatura spadła do 4ech. Brr.
W domu 30 min przed północą.
P.S. Przejechane 20202 km, fajny zlepek cyferek.
Ł2a:
Dane wycieczki:
37.00 km (1.50 km teren), czas: 01:40 h, avg:22.20 km/h,
prędkość maks: 43.60 km/hTemperatura:5.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
4 Zagłębiowska Masa Krytyczna
Miało mnie tu nie być, gdyż prognozy pogody nie dawały złudzeń. Miało lać.
Jednak słoneczny sobotni poranek, zachęcił mnie do jazdy.
Niestety już po kilku km, pada. Przebieram się.

W drodze do Sosnowca jednak nie byłbym sobą, gdybym nie urozmaicił sobie jazdy.
Oto Pałac w Czeladzi.

Są tu termy rzymskie. Poniżej filmik na temat tego miejsca.
/
Odkrywam także, mało znany kirkut, także w Czeladzi, bliżej Będzina.

Grzmi, pada, świeci słońce. Pogoda jest zmienna.
Docieram na start Masy. Rozpoznaje kilka znajomych twarzy.
Czas ruszać...
Oto kilka fotek:
Około 1300 rowerów. Byliśmy wszędzie.

Zgubiłem wszystkich znajomych :(

Mimo mokrej jazdy, nikt nie narzekał.

Widziałem jedną kraksę, kilka aut uparcie chciało nas wyprzedzić.

Dostaliśmy zalewajki, na mapki niestety się już nie załapałem.
Podczas ulewy wylosowano trzy rowery, jeden trafił nawet do Bytomia.

Po przeczekaniu kilkudziesięciu minut wróciłem przez Park Zielona, Wojkowice i Brzeziny.
Trochę zmokłem, choć od Dorotki było już słonecznie.
Ł2a:
Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Jednak słoneczny sobotni poranek, zachęcił mnie do jazdy.
Niestety już po kilku km, pada. Przebieram się.

W drodze do Sosnowca jednak nie byłbym sobą, gdybym nie urozmaicił sobie jazdy.
Oto Pałac w Czeladzi.

Są tu termy rzymskie. Poniżej filmik na temat tego miejsca.
/
Odkrywam także, mało znany kirkut, także w Czeladzi, bliżej Będzina.

Grzmi, pada, świeci słońce. Pogoda jest zmienna.
Docieram na start Masy. Rozpoznaje kilka znajomych twarzy.
Czas ruszać...
Oto kilka fotek:
Około 1300 rowerów. Byliśmy wszędzie.

Zgubiłem wszystkich znajomych :(

Mimo mokrej jazdy, nikt nie narzekał.

Widziałem jedną kraksę, kilka aut uparcie chciało nas wyprzedzić.

Dostaliśmy zalewajki, na mapki niestety się już nie załapałem.
Podczas ulewy wylosowano trzy rowery, jeden trafił nawet do Bytomia.

Po przeczekaniu kilkudziesięciu minut wróciłem przez Park Zielona, Wojkowice i Brzeziny.
Trochę zmokłem, choć od Dorotki było już słonecznie.
Ł2a:
Dane wycieczki:
67.30 km (5.00 km teren), czas: 03:25 h, avg:19.70 km/h,
prędkość maks: 48.60 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Tarnowskie Góry. Korek i dwie skrzynki geocache
Piątek, 29 kwietnia 2011 | dodano: 30.04.2011
Mijałem dziś niesamowity korek. Przejeżdżała Policja, potem Pogotowie. Gdzieś musiał być wypadek.
Jechałem jak się da, trochę jezdnią, chwilowo chodnikiem. 8km odcinek drogi przebyłem szybciej, od stojących na początku ze mną aut.
13,km po lesie. Dwie skrzynki geocache.
Temp start 17.5 end 14.
Ł2a:
Temperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Jechałem jak się da, trochę jezdnią, chwilowo chodnikiem. 8km odcinek drogi przebyłem szybciej, od stojących na początku ze mną aut.
13,km po lesie. Dwie skrzynki geocache.
Temp start 17.5 end 14.
Ł2a:
Dane wycieczki:
56.90 km (13.50 km teren), czas: h, avg: km/h,
prędkość maks: 50.40 km/hTemperatura:16.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Pół długości Równika. Radzionków i na grilla.
Środa, 27 kwietnia 2011 | dodano: 29.04.2011
Dziś tak dla odmiany: Bez kasku, stroju, rękawiczek i aparatu, do parku w Radzionkowie.
Przejechałem dystans połowy długości Równika. Miło by było kiedyś napisać, o dystansie z drugiej połówki.
Temperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Przejechałem dystans połowy długości Równika. Miło by było kiedyś napisać, o dystansie z drugiej połówki.
Dane wycieczki:
25.70 km (2.00 km teren), czas: 01:17 h, avg:20.03 km/h,
prędkość maks: 47.00 km/hTemperatura: HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Bytom na 6. Trasa nr 6, Postindustrianla - Rowerowa; 20 000 km na BS
Wtorek, 26 kwietnia 2011 | dodano: 27.04.2011
Wpadła mi w ręce kieszonkowa broszurka, mapka pt.:"Bytom na 6". Jest to promocja 6 tras turystycznych po Bytomiu, z czego ostatnia szósta, jest oznaczona jako rowerowa i nią się dziś zainteresowałem.

Cytuję za broszurką:
Postindustrialna - Rowerowa
Tą trasę wymyślono z wysokości siodełka rowerowego. W 2009 roku w ramach projektu "Alternatif Turistik" mieszkańcy i sympatycy Bytomia poznawali jego dziedzictwo przemysłowe. Tak zrodziła się koncepcja trasy nr 6.
Pokazuje ona pierwszy w Polsce loft, czyli wielkie mieszkanie urządzone w dawnym obiekcie przemysłowym (Bolko Loft), pozostałości huty "Bobrek", szyb "Krystyna" kopalni "Szombierki", ciekawą architekturę elektrowni "Szombierki" i fragment niegdyś dwustukilometrowej - sieci Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, ze stacyjką i lokomotywownią Bytom Karb - Wąskotorowa.
Oto mój przejazd zarejestrowany GPSem.
Ponieważ jazda odbyła się wieczorem, po mokrym mieście skupiłem się na jeździe. Zabraknie więc zdjęć i opisu ciekawszych miejsc na trasie, a tych jest przynajmniej kilka.
Ruszam z Rynku.

Nietypowym miejscem obok którego przejedziemy jest zapewne Bolko_Loft mh1. Tutaj KLIK zobaczysz reportaż na temat tego miejsca.
Rowerowo trasa prowadzi przyjemnie ul. Woźniaka. W Parku miejskim napotkałem raz, góra dwa razy schody na swojej drodze, także można go pokonać bez większych problemów. Przed Urzędem Skarbowym należy skorzystać z przejścia dla pieszych i jechać chodnikiem i ścieżką rowerową na Karbiu.
Trasa prowadzi nas przez 170 metrów pod prąd ulicą Olszewskiego. Pod Elektrownię Szombierki, także dojedziemy przyjemnie chodnikiem, jakości lepszej niż nie jedna ścieżka rowerowa.
Trochę nie rozumiem, dlaczego pod szyb Krystyna sugerują jechać przez 2km ruchliwą ul. Zabrzańską, gdzie dystans ten można by pokonać ulicami osiedlowymi.
Ostatnia wpadka to sugestia by jechać ulicą Rostka, która obecnie stała się ulicą jednokierunkową.
Ogólnie jednak była to przyjemna ponad 18km trasa.
No i tak na marginesie, 20 000km z BS przełamane.
Ł2a:
Temperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)

Cytuję za broszurką:
Postindustrialna - Rowerowa
Tą trasę wymyślono z wysokości siodełka rowerowego. W 2009 roku w ramach projektu "Alternatif Turistik" mieszkańcy i sympatycy Bytomia poznawali jego dziedzictwo przemysłowe. Tak zrodziła się koncepcja trasy nr 6.
Pokazuje ona pierwszy w Polsce loft, czyli wielkie mieszkanie urządzone w dawnym obiekcie przemysłowym (Bolko Loft), pozostałości huty "Bobrek", szyb "Krystyna" kopalni "Szombierki", ciekawą architekturę elektrowni "Szombierki" i fragment niegdyś dwustukilometrowej - sieci Górnośląskich Kolei Wąskotorowych, ze stacyjką i lokomotywownią Bytom Karb - Wąskotorowa.
Oto mój przejazd zarejestrowany GPSem.
Ponieważ jazda odbyła się wieczorem, po mokrym mieście skupiłem się na jeździe. Zabraknie więc zdjęć i opisu ciekawszych miejsc na trasie, a tych jest przynajmniej kilka.
Ruszam z Rynku.

Fontanna na Bytomskim Rynku - wieczorem© fredziomf
Nietypowym miejscem obok którego przejedziemy jest zapewne Bolko_Loft mh1. Tutaj KLIK zobaczysz reportaż na temat tego miejsca.
Rowerowo trasa prowadzi przyjemnie ul. Woźniaka. W Parku miejskim napotkałem raz, góra dwa razy schody na swojej drodze, także można go pokonać bez większych problemów. Przed Urzędem Skarbowym należy skorzystać z przejścia dla pieszych i jechać chodnikiem i ścieżką rowerową na Karbiu.
Trasa prowadzi nas przez 170 metrów pod prąd ulicą Olszewskiego. Pod Elektrownię Szombierki, także dojedziemy przyjemnie chodnikiem, jakości lepszej niż nie jedna ścieżka rowerowa.
Trochę nie rozumiem, dlaczego pod szyb Krystyna sugerują jechać przez 2km ruchliwą ul. Zabrzańską, gdzie dystans ten można by pokonać ulicami osiedlowymi.
Ostatnia wpadka to sugestia by jechać ulicą Rostka, która obecnie stała się ulicą jednokierunkową.
Ogólnie jednak była to przyjemna ponad 18km trasa.
No i tak na marginesie, 20 000km z BS przełamane.
Ł2a:
Dane wycieczki:
22.20 km (0.00 km teren), czas: 01:13 h, avg:18.25 km/h,
prędkość maks: 38.00 km/hTemperatura:13.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Świerklaniec, Tarnowskie Góry.
Poniedziałek, 25 kwietnia 2011 | dodano: 26.04.2011
Jazda przed wieczorna.
Kiedyś w Bytomiu przyuważyłem takiego oto stworka.
Dziś w Tarnowskich Górach, znalazłem mu kolegę.

Towarowa Stacja Kolejowa...

czyli największy węzeł kolejowy w Polsce.

Kolejny raz jestem także, w okolicy PKP Wieży wodnej.

Na mieście nie dostało mi się wodą, więc za to w drodze powrotnej zmoczył mnie deszcz.
Ł2a:
Temperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Kiedyś w Bytomiu przyuważyłem takiego oto stworka.
Dziś w Tarnowskich Górach, znalazłem mu kolegę.

Towarowa Stacja Kolejowa...

czyli największy węzeł kolejowy w Polsce.

Kolejny raz jestem także, w okolicy PKP Wieży wodnej.

Na mieście nie dostało mi się wodą, więc za to w drodze powrotnej zmoczył mnie deszcz.
Ł2a:
Dane wycieczki:
42.50 km (4.00 km teren), czas: 01:50 h, avg:23.18 km/h,
prędkość maks: 44.84 km/hTemperatura:14.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)