- Kategorie:
- 100-150 km.20
- 150-200 km.5
- 70-100 km.55
- MK.13
- Pieszym szlakiem.45
- Ślad GPS.100
- VP.10
- WPKiW.184
Terenowo i odkrywczo. Bunkry i geocaching. Świerklaniec, T. Góry
Niedziela, 13 marca 2011 | dodano: 14.03.2011
Piękna niedzielna pogoda, jednak nie sposób było dziś się dobrze ubrać. Rano gdy ruszałem temperatura wynosiła 4 stopnie, a kilka godzin później, maksymalnie aż 18cie. Zamiast brać dwie pary ciuchów, wybrałem opcję cieplejszego stroju.
Na początek eksplorowałem z latarką, wszystkie bunkry w rejonie Wymysłowa. W jednym z nich, czekała mnie niespodzianka.

Dalsza jazda to Geocaching w rejonie Świerklańca i jeziora Chechło-Nakło.

Prawie 21 km w terenie. Oj przyznam mocno mnie zmęczyły. 4 kilometrowy odcinek drogi z Miasteczka na Tarnowskie Góry, bez komentarza. Jarek ostatnio coś na ten temat wspominał.
Widać coraz więcej motocyklistów.
Kadencja avg 72.5 max 113,3.
Ł2a:
Temperatura:13.0 HR max:171 ( 88%) HR avg:150 ( 77%) Kalorie: 1802 (kcal)
Na początek eksplorowałem z latarką, wszystkie bunkry w rejonie Wymysłowa. W jednym z nich, czekała mnie niespodzianka.

Motyl w bunkrze.© fredziomf
Dalsza jazda to Geocaching w rejonie Świerklańca i jeziora Chechło-Nakło.

Jeep nad Zbiornikiem Kozłowa Góra© fredziomf
Prawie 21 km w terenie. Oj przyznam mocno mnie zmęczyły. 4 kilometrowy odcinek drogi z Miasteczka na Tarnowskie Góry, bez komentarza. Jarek ostatnio coś na ten temat wspominał.
Widać coraz więcej motocyklistów.
Kadencja avg 72.5 max 113,3.
Ł2a:
Dane wycieczki:
57.60 km (20.90 km teren), czas: 03:21 h, avg:17.19 km/h,
prędkość maks: 44.00 km/hTemperatura:13.0 HR max:171 ( 88%) HR avg:150 ( 77%) Kalorie: 1802 (kcal)
Rozkówka, Góra Doroty, Las Grodziecki, Łagisza, Pogoria IV, Rogoźnik
Zamontowałem bagażnik wyprawowy, zatem dziś zamiast plecaka, jazda z sakwą. W planie Pogoria IV, ale jadę tak, by po drodze odkryć kilka skrzynek geocache.
Na termometrze jakieś 1,5 na plusie. Na początek dosyć nerwowa przeprawa przez Piekary. Objazdy, kurz, duży ruch w związku z budową A Jedynki.
Dopiero przed Wojkowicami luźniej. Zaczynają się jednak podjazdy. Chyba znowu za ciepło się ubrałem.
Pierwszy cel to Park Rozkówka i 1,5 kilometrowa jazda off road'owa.
Czas także bardziej się pomęczyć, 382 metrowa Dorotka czeka. W czasie jej zdobywania, zastanawiam się skąd tyle dymu.

Pod samą Górę Św. Doroty, znowu 1,5 km jazdy po drodze gruntowej. Paradoksalnie, gdy jestem z sakwami, to coś bardziej ciągnie mnie w teren. Poniżej widok na Elektrownię Łagisza.

Niedaleko stąd do Lasu Grodzieckiego. W nim jadę 2 km poza drogą. Odkrywanie skarbów, dziś niezbyt udane. Na pocieszenie pozostają lamy na wybiegu.

Niedaleko Elektrociepłowni znajdziemy dwa pomniki.

Ten drugi (poniżej), ku czci poległych w czasie II wojny światowej.

Czeka mnie teraz dwu i pół kilometrowa jazda przez las, wzdłuż torów kolejowych. Jestem w Niepiekle. Teraz nad zamarzniętą Pogorię IV.

Wiele przerw. Kiepska średnia, jakieś 16 km/h. Jest już zimniej. Pomiędzy -2uch, -3ech stopni. Nie ma na co czekać, trzeba wracać i szybko przejechać 32km do domu. Z powrotem na asfalcie, mimo zmęczenia, udaje mi się poprawić trochę średnią.
Poniżej wzniesienie w Rogoźniku.

Kadencja avg 71.9 max 114,2.
Ł2a:
Temperatura:-1.0 HR max:174 ( 90%) HR avg:147 ( 76%) Kalorie: 2372 (kcal)
Na termometrze jakieś 1,5 na plusie. Na początek dosyć nerwowa przeprawa przez Piekary. Objazdy, kurz, duży ruch w związku z budową A Jedynki.
Dopiero przed Wojkowicami luźniej. Zaczynają się jednak podjazdy. Chyba znowu za ciepło się ubrałem.
Pierwszy cel to Park Rozkówka i 1,5 kilometrowa jazda off road'owa.
Czas także bardziej się pomęczyć, 382 metrowa Dorotka czeka. W czasie jej zdobywania, zastanawiam się skąd tyle dymu.

Pod samą Górę Św. Doroty, znowu 1,5 km jazdy po drodze gruntowej. Paradoksalnie, gdy jestem z sakwami, to coś bardziej ciągnie mnie w teren. Poniżej widok na Elektrownię Łagisza.

Niedaleko stąd do Lasu Grodzieckiego. W nim jadę 2 km poza drogą. Odkrywanie skarbów, dziś niezbyt udane. Na pocieszenie pozostają lamy na wybiegu.

Niedaleko Elektrociepłowni znajdziemy dwa pomniki.

Ten drugi (poniżej), ku czci poległych w czasie II wojny światowej.

Czeka mnie teraz dwu i pół kilometrowa jazda przez las, wzdłuż torów kolejowych. Jestem w Niepiekle. Teraz nad zamarzniętą Pogorię IV.

Wiele przerw. Kiepska średnia, jakieś 16 km/h. Jest już zimniej. Pomiędzy -2uch, -3ech stopni. Nie ma na co czekać, trzeba wracać i szybko przejechać 32km do domu. Z powrotem na asfalcie, mimo zmęczenia, udaje mi się poprawić trochę średnią.
Poniżej wzniesienie w Rogoźniku.

Kadencja avg 71.9 max 114,2.
Ł2a:
Dane wycieczki:
72.00 km (7.70 km teren), czas: 03:57 h, avg:18.23 km/h,
prędkość maks: 40.24 km/hTemperatura:-1.0 HR max:174 ( 90%) HR avg:147 ( 76%) Kalorie: 2372 (kcal)
WPKiW nocą. 19 018310.
Piątek, 4 marca 2011 | dodano: 04.03.2011Kategoria WPKiW
Nocna jazda do Parku. Temperatura wahała się pomiędzy zerem, a trzema stopniami poniżej zera. Duże zadymienie i ciemno. Jedynie przy Stadionie Śląskim jasność.

Powrót tym razem przez ul. Tulipanów.
A tytułowe 19 milionów, to nie wysokość kumulacji najpopularniejszej gry Totalizatora Sportowego. Owe 19 mln metrów, właśnie dziś, stuknęło mi na rowerze.
Na nowym napędzie, trudniej mi, uzyskać prędkość średnią powyżej 21 km/h, ale co cieszy, wzrosła trochę średnia kadencja.
Kadencja avg 71.4 max 100,9.
Ł2a:
Temperatura:-2.5 HR max:167 ( 86%) HR avg:144 ( 74%) Kalorie: (kcal)

WPKiW nocą. Boisko przy Stadionie Śląskim Narodowym oraz Promenada Ziętka© fredziomf
Powrót tym razem przez ul. Tulipanów.
A tytułowe 19 milionów, to nie wysokość kumulacji najpopularniejszej gry Totalizatora Sportowego. Owe 19 mln metrów, właśnie dziś, stuknęło mi na rowerze.
Na nowym napędzie, trudniej mi, uzyskać prędkość średnią powyżej 21 km/h, ale co cieszy, wzrosła trochę średnia kadencja.
Kadencja avg 71.4 max 100,9.
Ł2a:
Dane wycieczki:
29.20 km (0.00 km teren), czas: 01:29 h, avg:19.69 km/h,
prędkość maks: 40.24 km/hTemperatura:-2.5 HR max:167 ( 86%) HR avg:144 ( 74%) Kalorie: (kcal)
miasto z ulockiem
Piątek, 4 marca 2011 | dodano: 04.03.2011
W cywilnych ciuszkach i bez kasku, by zostawić rower pod opieką u-locka.
Co miałem załatwić to zrobiłem. Mimo spokojnej jazdy, wróciciłem z mokrymi plecami.
Ł2a:
Temperatura:6.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Co miałem załatwić to zrobiłem. Mimo spokojnej jazdy, wróciciłem z mokrymi plecami.
Ł2a:
Dane wycieczki:
6.10 km (0.00 km teren), czas: 00:20 h, avg:18.30 km/h,
prędkość maks: 34.00 km/hTemperatura:6.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Nocne miasto
Czwartek, 3 marca 2011 | dodano: 04.03.2011
Nocna jazda. Poniżej zera na starcie.

Na ul. Dworskiej niecodzienna sytuacja. Wielki błysk i gaśnie cała ulica, a może nawet dzielnica miasta. Dobrze że mam mocną lampę. Jadę na Radzionków, gdzie jest światło.
Tam przed biblioteką ciekawy plac, a na nim kilkanaście dat, z których każda jest związana, z tą dawną dzielnicą Bytomia.

Miało być trochę dalej, ale wracam, gdyż wszystkie dymy wisiały w powietrzu.
Przy Dworcu w Bytomiu przydał się nowy hamulec tarczowy. Z Tirem na plecach efektownie hamuję przed sygnalizacją świetlną. Dohamowanie w miejscu do zera, z dworca (z boku) musiało wyglądać ciekawie i otrzymuję poklask jakiś dziewczyn.
Kadencja avg 77 max 109,3.
Ł2a:
Temperatura:-2.9 HR max:167 ( 86%) HR avg:148 ( 76%) Kalorie: (kcal)

Bytomski neonowy rowerek© fredziomf
Na ul. Dworskiej niecodzienna sytuacja. Wielki błysk i gaśnie cała ulica, a może nawet dzielnica miasta. Dobrze że mam mocną lampę. Jadę na Radzionków, gdzie jest światło.
Tam przed biblioteką ciekawy plac, a na nim kilkanaście dat, z których każda jest związana, z tą dawną dzielnicą Bytomia.

Miało być trochę dalej, ale wracam, gdyż wszystkie dymy wisiały w powietrzu.
Przy Dworcu w Bytomiu przydał się nowy hamulec tarczowy. Z Tirem na plecach efektownie hamuję przed sygnalizacją świetlną. Dohamowanie w miejscu do zera, z dworca (z boku) musiało wyglądać ciekawie i otrzymuję poklask jakiś dziewczyn.
Kadencja avg 77 max 109,3.
Ł2a:
Dane wycieczki:
24.00 km (0.00 km teren), czas: 01:07 h, avg:21.49 km/h,
prędkość maks: 43.60 km/hTemperatura:-2.9 HR max:167 ( 86%) HR avg:148 ( 76%) Kalorie: (kcal)
Zdjęcia w parku. Docieranie klocków hamulcowych
Czwartek, 3 marca 2011 | dodano: 03.03.2011
Mój rower był w serwisie. Gdy za oknem poprawa pogody, były to dwie długie noce.
Ale już jest i to wrócił z porządnym hamulcem tarczowym.
Wybrałem się do parku, by dotrzeć klocki.
Oto fotki:

Hydrauliczny avid juicy five, tarcza 185mm. Zawsze chciałem, mieć takie coś :)
Lubie także v-brejki, dlatego zostają z tyłu.

Po naprawie zepsutego gwintu, tylni błotnik w końcu trzyma się i nie koleboce. Nowa kompozycja błotników, może oszpeciłem ten rower? Może brzydal lub kicz, ale dla mnie, to przede wszystkim użyteczny zestaw miejsko - leśny.

Jedynie kokpit bez zmian :D

W zapasie pozostaje jeszcze bagażnik wyprawowy i sakwy.

Ł2a:
Temperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Ale już jest i to wrócił z porządnym hamulcem tarczowym.
Wybrałem się do parku, by dotrzeć klocki.
Oto fotki:

Hydrauliczny avid juicy five, tarcza 185mm. Zawsze chciałem, mieć takie coś :)
Lubie także v-brejki, dlatego zostają z tyłu.

Po naprawie zepsutego gwintu, tylni błotnik w końcu trzyma się i nie koleboce. Nowa kompozycja błotników, może oszpeciłem ten rower? Może brzydal lub kicz, ale dla mnie, to przede wszystkim użyteczny zestaw miejsko - leśny.

Jedynie kokpit bez zmian :D

W zapasie pozostaje jeszcze bagażnik wyprawowy i sakwy.

Ł2a:
Dane wycieczki:
2.00 km (0.00 km teren), czas: 00:10 h, avg:12.00 km/h,
prędkość maks: 0.00 km/hTemperatura:4.0 HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: (kcal)
Nad jeziorka, nowo odkrytymi ścieżkami.
Niedziela, 27 lutego 2011 | dodano: 27.02.2011
Ładna niedzielna pogoda zachęciła mnie, do jazdy nad jeziorka. Wybrałem drogę nieopodal Monte Carlo.

A tuż za Olimpią, nieznana mi wąska ścieżka, doprowadziła mnie pod strumień.

Trzeba było zawrócić. Dziś niewiele powyżej zera, ale w słońcu ciepło, chwilami prawie 6 stopni.
Inna ścieżka doprowadza mnie w poniższe miejsce.

Zna ktoś fachową nazwę takiej budowli? W okolicy jest ich co najmniej kilka.
Poniżej widok na dzielnicę Kozłowa Góra.

Jadę nad tamę. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, duktem którym jeszcze dotąd nie jechałem.

Wielu traktuje jezioro, jak wielką ślizgawkę. Spacery z dziećmi, a nawet jeden łyżwiarz.

Z tamy, jadę w kolejną drogę gruntową, która także się kończy.

Ale na drogach gruntowych, śnieg szybko topnieje. Tam gdzie go już nie ma, czeka mnie męcząca jazda przez błoto. Zwłaszcza wykończający był półtora kilometrowy odcinek, wałami do Parku w Świerklańcu, gdzie rower stał w miejscu.
Coraz zimniej. Jadę przez las, nad kolejne jezioro.

Powrót asfaltem, ale i tak opadam z sił. Przyczyn może być kilka, ale po powrocie padam zmęczony, jak po stu kilkudziesięciu kilometrach. Czyżby błotniste drogi leśne, mnie aż tak wymęczyły?
Kadencja avg 68.6 max 111,3.
Ł2a:
Temperatura:1.5 HR max:168 ( 87%) HR avg:136 ( 70%) Kalorie: (kcal)

A tuż za Olimpią, nieznana mi wąska ścieżka, doprowadziła mnie pod strumień.

Trzeba było zawrócić. Dziś niewiele powyżej zera, ale w słońcu ciepło, chwilami prawie 6 stopni.
Inna ścieżka doprowadza mnie w poniższe miejsce.

Zna ktoś fachową nazwę takiej budowli? W okolicy jest ich co najmniej kilka.
Poniżej widok na dzielnicę Kozłowa Góra.

Jadę nad tamę. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, duktem którym jeszcze dotąd nie jechałem.

Wielu traktuje jezioro, jak wielką ślizgawkę. Spacery z dziećmi, a nawet jeden łyżwiarz.

Z tamy, jadę w kolejną drogę gruntową, która także się kończy.

Ale na drogach gruntowych, śnieg szybko topnieje. Tam gdzie go już nie ma, czeka mnie męcząca jazda przez błoto. Zwłaszcza wykończający był półtora kilometrowy odcinek, wałami do Parku w Świerklańcu, gdzie rower stał w miejscu.
Coraz zimniej. Jadę przez las, nad kolejne jezioro.

Powrót asfaltem, ale i tak opadam z sił. Przyczyn może być kilka, ale po powrocie padam zmęczony, jak po stu kilkudziesięciu kilometrach. Czyżby błotniste drogi leśne, mnie aż tak wymęczyły?
Kadencja avg 68.6 max 111,3.
Ł2a:
Dane wycieczki:
40.50 km (16.00 km teren), czas: 02:39 h, avg:15.28 km/h,
prędkość maks: 38.10 km/hTemperatura:1.5 HR max:168 ( 87%) HR avg:136 ( 70%) Kalorie: (kcal)
Nocna rundka na nowym napędzie.
Sobota, 26 lutego 2011 | dodano: 27.02.2011
Nocna jazda i powrót przed północą.

Przejście z korby 48-36-26 na 44-32-22 oraz założenie kasety szosowej 12-25 (poprzednio miałem 11-28) ma na celu zmianę nawyku jazdy siłowej, tak by uzyskiwać teraz większą średnią kadencję.

Ł2a:
Temperatura:-7.0 HR max:167 ( 86%) HR avg:152 ( 78%) Kalorie: (kcal)

Bytom nocą© fredziomf
Przejście z korby 48-36-26 na 44-32-22 oraz założenie kasety szosowej 12-25 (poprzednio miałem 11-28) ma na celu zmianę nawyku jazdy siłowej, tak by uzyskiwać teraz większą średnią kadencję.

Ł2a:
Dane wycieczki:
9.30 km (0.00 km teren), czas: 00:27 h, avg:20.67 km/h,
prędkość maks: 40.00 km/hTemperatura:-7.0 HR max:167 ( 86%) HR avg:152 ( 78%) Kalorie: (kcal)
Awaria korby w Piekarach
Piątek, 25 lutego 2011 | dodano: 25.02.2011
-5, ale w słońcu cieplej. Fajnie. Miała być jazda po lesie. Ale dupa. Lewa korba, w lasku piekarskim, zaczęła żyć swoim życiem.

Próbowałem ją przykręcić, ale po 50 metrach, znowu przestała trzymać (tzn zaczęła obracać się w górę i dół) Czy to już jej koniec?
No cóż, dojechałem jakoś (wpięty w prawy SPDek) te prawie trzy km do dworca i powrót Busem.
Kadencja: avg 69,2 max 105,5.
Ł3:
Temperatura:-5.0 HR max:171 ( 88%) HR avg:144 ( 74%) Kalorie: (kcal)

Próbowałem ją przykręcić, ale po 50 metrach, znowu przestała trzymać (tzn zaczęła obracać się w górę i dół) Czy to już jej koniec?
No cóż, dojechałem jakoś (wpięty w prawy SPDek) te prawie trzy km do dworca i powrót Busem.
Kadencja: avg 69,2 max 105,5.
Ł3:
Dane wycieczki:
11.50 km (0.00 km teren), czas: 00:43 h, avg:16.05 km/h,
prędkość maks: 35.00 km/hTemperatura:-5.0 HR max:171 ( 88%) HR avg:144 ( 74%) Kalorie: (kcal)
Wymysłów. Bunkry, jezioro i lasek.
Poniedziałek, 21 lutego 2011 | dodano: 21.02.2011
-7, ale to nic. Kominiarka na twarz i w drogę. Wzdłuż obwodnicy i już w Piekarach.
Powoli i po śniegu, by wylądować nad tamą.

Sprawdzam też jak tam bunkry. W zimowej scenerii jeszcze ich nie widziałem.

Nawet ciepło, ale czas wracać. Na Piekary Śl.

I kolejny kesz zdobyty. Poniżej skarb, zdobyty tydzień temu, w okolicach lasu miechowickiego.

Kadencja: avg 65 max 116,2.
Ł3:
Temperatura:-7.0 HR max:176 ( 91%) HR avg:144 ( 74%) Kalorie: (kcal)
Powoli i po śniegu, by wylądować nad tamą.

Jezioro Świerklaniec© fredziomf
Sprawdzam też jak tam bunkry. W zimowej scenerii jeszcze ich nie widziałem.

Grupa bojowa Wymysłów© fredziomf
Nawet ciepło, ale czas wracać. Na Piekary Śl.

I kolejny kesz zdobyty. Poniżej skarb, zdobyty tydzień temu, w okolicach lasu miechowickiego.

Opencaching Geocaching OP1316© fredziomf
Kadencja: avg 65 max 116,2.
Ł3:
Dane wycieczki:
24.80 km (0.00 km teren), czas: 01:29 h, avg:16.72 km/h,
prędkość maks: 36.00 km/hTemperatura:-7.0 HR max:176 ( 91%) HR avg:144 ( 74%) Kalorie: (kcal)